Niestety należę do osób, które do wyprawy do Maroka zorganizowanej przez Triadę mają wiele zastrzeżeń.Była to impreza 7+7. zacznę może od tego, że to co w katalogu Triady opisywane było jako zwiedzanie w rzeczywistości było oglądaniem z zewnątrz. Bardzo szybkie przejście po tzw. suku (uwaga żeby się nie zgubić, bo nikt nie sprawdza, czy zgadza się liczba uczestników)bez możliwości zrobienia jakichkolwiek zakupów. I tak w każdym mieście, po to by odwiedzić wybrane przez pilotkę sklepy rzemieślnicze i aptekę, gdzie spędzaliśmy już dużo czasu tylko po to by ich właściciele mogli wciskać nam towary po "atrakcyjnych cenach".
Inna sprawa to standard hoteli na drodze przejazdu : wyposażenie pokoi, zespute klimatyzacje (wyegzekwowanie naprawy graniczyło z cudem - podczas gdy na zewnątrz było 56 stopni), najgorsze jednak było jedzenie (np. śniadanie w postaci słodkiego pieczywa z masłem. Na ewentualne uwagi uczestników objazdu pilotka (p. Marta) nie reagowała wcale albo była oburzona tym, źe śmiemy mieć jakieś zastrzeżenia. Jednak największe atrakcje czekały na nas dopiero po przyjeżdzie do Agadiru.
Hotel All Moogar Garden Beach na pewno nie zasługuje na***: ani wyposażenie pokoi, ani obsługa(pokojówki robią łaskę, że "sprzątają"),trzeba było się bardzo starać o leżak i parasol nad basenem, bo to o czym mówi katalog Triady, czyli parasole i lezaki na plaży to kłamstwo. Na nasze uwagi rezydentka zasugerowała nam dawanie każdemu bakszyszu w wysokości min. 20 dirhamów każdorazowo. Mimo wczesnej rezerwacji dostaliśmy najgorsze pokoje bez możliwości ich zamiany.
Wspomiałam już o atrakcjach, otóż co roku w lipcu w Agadirze odbywa się tygodniowy festiwal muzyczny, o którym pracownicy Triady nie informują. Zaznaczam, że koncerty odbywają się na dwóch placach zlokalizowanych w pobliżu hoteli i trwają od około 17 prawie do rana. Tak więc po męczącym objeżdzie zamiast spokojnego wypoczynku zafundowano nam tydzień nieprzespanych nocy. Najgorsze jest to rezydenci również i tu nie widzą problemu. Moim zdaniem czas najwyższy żeby Triada zaczęła poważnie traktować swoich kientów, bo inaczej może ich stracić.