Mapa strony
 
0,49 zł/min z VAT
Wybierz region
do
Wyjazd od
zł/os.
do
Cena od
 
 
Znajdź swoje
dodaj wspomnienie
Dodaj wspomnienie!
Podziel się swoimi
wrażeniami
z wycieczki
Oceń
 
 
 
 
 
 
Średnia ocena
słabe
Maroko - dziki kraj
autor: malinka 123
dodane: 2008-11-02
termin-wycieczki: 06-10-2008 - 21-10-2008
Dwa tygodnie października 2008 roku spędziłam w Maroku ( Agadir ). Ofertę kupiłam w biurze Exim Tours ze strony organizatora wszystko bez zarzutów, nie ma o co się przyczepić.

Zgadzam się z każdym który twierdzi ze Maroko to bardzo dziki kraj. Podróżuję bardzo wiele dwa razy w roku korzystam z uroków innych państw, ale to co zobaczyłam w Maroku przeszło moje oczekiwania. Generalnie takiego chaosu i kompletnego braku ładu i składu to nie widziałam.

Mieszkaliśmy w hotelu Tivoli sam hotel niby ma 4**** ale, cztery to on miał owszem ale z 10 lat temu, teraz to można dać mu 3 lub 2,5. Dużo mają w nim do zrobienia generalnie przydał by mu się remont. Plusem tego hotelu jest jego zadbany ogród i położenie bo do centrum Agadiru piechotką 10-15 minut. Basen spory i darmowe leżaki i materace. Kantor i sklepik w hotelu. Na przeciwko hotelu są restauracje i sklep z napojami. Hotel nie jest przy plaży, także trzeba korzystać z plaż zaprzyjaźnionych hoteli lub iść na publiczną około 10 min pieszo. Agadir ma bardzo ładną dużą o złocistym piasku plaże. Agadir jako samo miasto nie jest ogromne ale dość spore. Jakieś 300 m od hotelu jest Mc Donald i stacja benzynowa . Zaraz przy hotelu jest wypożyczalnia samochodów. W mieście jest sporo banków w których można wymienić walutę 1 dirham to 33 polskie grosze. Ceny w Maroku nie są za wysokie, ale też nie są rewelacyjne np: Coca cola 1 litr 10 dirhamów, pizza 40-60 dirhamów, rewelacyjne mają takie pijalnie soków z pomarańczy, daktyli, mango. Ja zawsze piłam świeży przy kliencie wyciskany sok z pomarańczy (rewelacja) i jest bardzo tani bo kosztuje zależy od sklepu od 5 do 10 dirhamów a szklanki mają spore. W Polsce za świeży sok trzeba w knajpce zapłacić wiele więcej no i ten smak tych soków, pomarańcze maja bardzo słodkie a nie kwaśne. Bardzo drogi jest alkohol 0,5 l wódki około 180 dirhamów i rzadko w którym sklepie można go dostać. Jak już jest sklep z alkoholem to można kupić także normalne europejskie trunki, whisky, martini itp.. piwo kosztuje około 30 dirhamów (puszka 0,5 litra).

Koło hoteli są takie lokalne biura podróży które organizują wycieczki po Maroku ( rezydenci mają te same oferty ale o 200% droższe a program ten sam). Ja kupiłam Marakesz jednodniowy 350 dirhamów dwudniowy kosztuje 700 , jeep safari 4x4 250 dirhamów( dolina masa + tiznit) 250 dirhamów zapłaciłam za wycieczkę do Essaury miasta portowego z bazarem i promenadą. Z wszystkich tych wycieczek byłam bardzo zadowolona. Ofert wycieczek jest wiele więcej ale nie zdołałbym na nie wszystkie pojechać. Obowiązkowo trzeba zaliczyć Marakesz co tam się dzieje na tym głównym placu to się w głowie nie mieści, skorpiony, osły, wielbłądy, kobry, małpy, pani która robi tatuaże, nawet stoisko dentystyczne jeżeli ktoś by miał potrzebę wyrwania sobie zęba, wróżki, znachorzy i wszelkiego rodzaju pochodne, szarlatan który odczarowuje żaby, stoiska z kozami i baranami, masarnia jak kupisz barana czy kozę i chcesz mieć obrobione mięso to za 30 minut masz gotowe, żywe żółwie, ogromne misy ze ślimakami i sama nie wiem co tam jeszcze :))

No i Marakesz ma ogromny bazar w który wchodzisz i nie wiesz jak wyjść tzn. a może tu jest wyjście a może tędy po prostu „zgaduj zgadula” he he :)) Na bazarze jest wszystko czego dusza zapragnie. Trzeba to zobaczyć żeby uwierzyć co tam się dzieje, życie zaczyna się takie prawdziwe swojskie tam o 21-22 godzinie i trwa do 4-5 rano. Na wszystkich tych wycieczkach obowiązkowo przewodnicy zabierają turystów do aptek berberyjskich które proponują olejki po których żyć będzie się wiecznie, olejki te mają dosłownie na wszystkie możliwe dolegliwości na jakie może cierpieć człowiek. Generalnie nic ciekawego tzw. Kit wciskają turystą. Wizyty w tych aptekach bardzo mnie męczyły co ciągle opowiadają bzdury i kasują za te olejki sporo. Ja nie kupiłam ani jednego.

Agadir też ma swój gigantycznie wielki bazar mieści się on w centrum miasta, jest on otoczony wielkim murem, wejść (bram) do niego jest chyba z 15. Jak tam weszłam to nogi się pode mną ugięły jak to zobaczyłam tzn ten barłóg. Już po 10 minutach nie wiedziałam gdzie jestem po prostu labirynt dla odważnych he he :)) Tam dostaniesz wszystko i nic. Stoisk i sklepików jest tam tak wiele że nie wiesz do którego wejść i co kupić. Mają wyroby ich czyli typowo marokańskie a także są europejskie dla turystów. Pełno podróbek Dolce Gabana, Lacosta, Cevin Clein itp... Torebek, zegarków, butów, okularów słonecznych, pasków, biżuterii, bielizny, ręczników, obrusów, wyrobów z drzewa tui, wyrobów ze skór, ubrań, spodni dżinsowych, t-shirtów, bluz z kapturem, spódnic, sukienek, kurtek, żywności, słodyczy, owoców o boże czego tam nie ma :)) oczywiście ceny wyjściowe za wszystko są gigantyczne, ale po 10 minutach targowania kupuje się wszystko za cenę wiele mniejszą. Ja za pasek z klamrą Dolce Gabana płaciłam 75 dirhamów, zegarek CK 70 dirhamów, torebki a kupiłam ich 5 he he:)) zapłaciłam od 100 do 250 dirhamów, kupiłam sobie również kilka bardzo dobrych gatunkowo koszulek polo damskich i płaciłam za jedną 100 dirhamów, bluzka z długim rękawem taka sportowa do dżinsów 100-120 dirhamów. Kupiłam także pufę skórzaną taką z nowoczesnym krojem kwadratową dużą za 300 dirhamów, mają tam wybór puf ogromny jaki wzór chcesz czy arabski czy nowoczesny wszystkie kolory tęczy.

W Maroku jest zwyczaj zostawania napiwków jak się da 10 dirhamów, polskie 3 zł to masz obsługę full serwis :)) Pogoda nie była rewelacyjna 90% pobytu było pochmurno ale bardzo ciepło 25-30 stopni, a słońce jest tam bardzo leniwe także wychodzi dopiero za chmur około godziny 13. Na koniec dodam że Maroko trzeba zaliczyć i nastawić się na widoki niecodzienne.
 
Argana
Hotel **** HB
Cena: 2239 zł
14.06 - 21.06
Fortuna
Hotel *** AI
Cena: 2229 zł
13.09 - 20.09
forum MAROKO
FORUM [MAROKO]